Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 204 261 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Witam na moim blogu! Jeżeli interesuje Cię historia naszej Małej Ojczyzny to dobrze trafiłeś! Małe jest piękne!

Zdjęcia w galeriach.


Pora na zmiany!

sobota, 24 maja 2014 13:15

Przepraszam wszystkich moich Czytelników, że znów przenoszę mojego bloga gdzie indziej, ale z powodu zamieszania z "ulepszeniem" dotychczasowej wersji bloog.pl musiałem dać sobie spokój z pisaniem bloga w okrojonej wersji.

Dlatego też od jakiegoś czasu przeniosłem praktycznie całą zawartość tego bloga ( oprócz komentarzy i księgi gości) do blogspot.com, gdzie jest bardziej przyjazny klimat dla blogowiczów.

Adres nowego bloga- www.smolnowielkie.blogspot.com

Zapraszam do nowego bloga, gdzie znajdziecie sporo ciekawostek, niegdzie dotąd nie publikowanych, jak np. pokazy slajdów archiwalnych zdjęć, ale nie tylko. Zapraszam!


oceń
2
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Jeszcze o naszych osadnikach.

środa, 02 kwietnia 2014 23:29

Postanowiłem zrobić zestawienie obrazujące, skąd przybyli nasi osadnicy, którzy udzielili wywiadów do książki " Kargowskie wspomnienia". Okazuje się, że niektórzy z nich przybyli naprawdę z bardzo daleko. Sami zresztą zobaczcie.


Lp. Imię i nazwisko       Rejon pochodzenia

1 Anna Augustyn      Słobudka Leśna, pow. Kołomyja

2 Helena Bajor           Cmolas k. Kolbuszowej

3 Władysław Bajor    Leszcze k. Kolbuszowej

4 Marianna Bator       Bodzewo ( Wielkopolska)

5 Jan Bator                 Świebodzice k. Wałbrzycha

6 Irena Biernacka      Wołyń, później Charnów ( pomorskie)

7 Regina Świetlicka   Wołyń, później Charnów ( pomorskie)

8 Maria Błędowska    Bereźno k. Brześcia nad Bugiem

9 Czesław Błoszyk    Rakownia k. Murowanej Gośliny

10 Krystyna Bocheńska Kargowa

11 Rudolf Bocheński Cigacice, ojciec- z Kalisza, matka- z Kargowej

12 Anna Borczyk        Nowy Wołczyniec k. Tereblańce na Bukowinie

13 Maria Brambor       Książ Wlkp.

14 Leon Brambor        Kargowa

15 Manfred Brudło      Kargowa

16 Krystyna Burdziej Lublin

17 Bronisław Burdziej Poźniakowszczyzna, gm. Rózanka ( Białoruś)

18 Teresa Czerw         Pruchenki, pow. Siedlce

19 Józefa Ćwiertniewska Brześć nad Bugiem

20 Janina Dębska       Łódź

21 Karolina Drzymała Żuraki, woj. stanisławowskie

22 Jerzy Duber            Kargowa

23 Stefania Dziewałtowska Białoruś

24 Gertruda Faryniuk Starogard Gd.

25 Gertruda Fornalczyk Mała Wieś k. Kopanicy

26 Krystian Grelak       Kargowa

27 Elżbieta Grocholska Kołomyja woj. tarnopolskie

28 Elżbieta Gryca        Mikołajów ( Kresy wsch.)

29 Jan Gut                     Uście Zielone, pow. Buczacz, woj. tarnopolskie

30 Gertruda Jungowska- Bielicka Wojnowo

31 Henryka Kazimowicz Janów k. Trembowli woj. tarnopolskie

32 Józef Kazimowicz Dryszczów, pow. Podhajce, woj. tarnopolskie

33 Alfons Kojro            ur. Ryga, zam. Prozoroki ( Wileńszczyzna)

34 Maria Kownacka    Debesie, pow. Oszmiana (Białoruś)

35 Ignacy Kownacki   Wilno

36 Monika Król             Chwałkowo Kościelne, pow. Śrem

37 Jadwiga Kulikowicz Rudniki ( pow. Biała Podl.), później Wygoda pow. wołkowyski ( Białoruś)

38 Zofia i Tadeusz Kuprianowicz Sokołów k/ Treblinki

39 Antonina Kutnik      Bereza Kartuska ( Białoruś)

40 Teresa i Kazimierz Łęszczak Lwówek k. Nowego Tomyśla

41 Stanisław Mąkosa  Nowy Jadów, pow. Wołomin

42 Czesław Molenda   Zabłocie ( Białoruś)

43 Stanisław Obacz    Mariampol, woj. stanisławowskie

44 Sabina Olichwer    Bereza Kartuska

45 Jadwiga Onoszko Swojaszki, pow. Baranowicze ( Białoruś)

46 Bernadeta Patelska Mała Wieś k. Kopanicy

47 Urszula Pławska    Wodniki k. Halicza, woj, stanisławowskie

48 Edward Rabiega    Wolsztyn

49 Maria Sroka             Słopnice, woj. krakowskie

50 Franciszka Stachowska Złoczów, woj. tarnopolskie

51 Maria Szkwarek     Kocawina, pow. Kołomyja

52 Maria Tkaczuk       Kozerowo k. Prozorok ( Białoruś)

53 Krystyna Tomczak Mariampol, woj. stanisławowskie

54 Monika i Irena Wawrzynowicz Mała Wieś k. Kopanicy

55 Kazimierz Wichłacz Reczyce, pow. łowicki

56 Helena Wiśniak      Bukowina rumuńska

57 Franciszek Włosek Janów k. Trembowli

58 Ludomira i Kazimierz Wróblewscy Reklin ( Wielkopolska)

59 Helena Zawadzka  Mariampol, woj. stanisławowskie

60 Franciszek Zmuda Stare Kramsko


oceń
0
2

komentarze (12) | dodaj komentarz

Zapomniane zdjęcie.

czwartek, 13 lutego 2014 0:02

O tym zdjęciu prawie zapomniałem, ale jak się okazuje ma ono już wymiar niemal historyczny. Czy poznajecie siebie na tej fotografii?

skanowanie0002.jpg


oceń
10
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Moje zapiski o dawnych mieszkańcach.

niedziela, 27 października 2013 18:42

Wiadomo, że od dawna zbieram informacje o dawnych mieszkańcach naszej wsi. Badając dzieje naszej miejscowości nie odkryłem Ameryki, że wieś ta była mocno zgermanizowana. Zdarzały się wprawdzie pojedyncze epizody brzmiące swojsko, ale generalnie trzeba przyjąć, że Smolno praktycznie od czasów księcia Rogatki ( XIV wiek) było albo pruskie, albo brandenburskie albo niemieckie. Wpływy niemczyzny były na tyle silne, że praktycznie aż do końca II wojny światowej Polaków było tu niewielu. Osobny temat to zgermanizowanie resztek Polaków i zniemczenie ich nazwisk. Przykłady? Proszę bardzo- Parnitzke ( Parnitzky) to po prostu piekarz Parnicki, Kaliske to Kaliski, Paschirbe to Pasierb, Martschiske to najpewniej Marciński, Katzorke to Kaczorek, Quaschning to Kwaśnik itd.

Mam, jak napisałem w tytule dosyć luźne zapiski o dawnych mieszkańcach. Dotyczą one różnego okresu historycznego, praktycznie od XVI wieku aż do wieku XX. Wybaczcie, że nie miałem czasu zadbać o chronologię, ale zapisy i tak są ciekawe...

- Helene Fichner, urodzona w r. 1700 w Selbschitz na Śląsku, zmarła 25 lutego 1770 roku w Smolnie, wzięła ślub z Georgiem Loechelem 12 stycznia 1727 roku w wieku 27 lat w smoleńskim kościele. Ojcem jej był Andreas Fichner.

- Georg Loechel, ur. w Leboin, zmarł 17 października 1745 roku w Smolnie

- Samuel Loechel, ur. 29 stycznia 1736 roku, zm. 23 stycznia 1814 roku, był synem Helene i Georga.

- Anna Dorothea Kaspercke, ur. 26 listopada 1776 roku w Smolnie, wzięła ślub 25 listopada 1802 roku w wieku 25 lat z Johannem Georgiem Risterem w Smolnie.

- Johann Christopher Rister, ur. 24 grudnia 1810 roku, zmarł 29 kwietnia 1872 roku w Ostrzycach, był synem Anny i Georga.

- Anna Dorothea Meinas  z domu Kaspercke, ur. 21 lipca 1833 roku w Radowicach, zm. 9 czerwca 1863 roku w Ostrzycach, zmarła na ospę, brała ślub w Podlegórzu 8 sierpnia 1858 roku.

- Michael Kaspercke, ur. 15 sierpnia 1746 roku, zm. 1 lutego 1802 roku, ojciec Anny.

- Elisabeth Albrecht, matka Anny.

- August Loechel, ur. 6 stycznia 1856 roku, zm. 9 stycznia 1931 roku w Smolnie, wziął ślub z Johanną Karoliną Rister dnia 22 lipca 1880 roku w wieku 24 lat, był z zawodu murarzem i rolnikiem.

- Johanne Caroline Rister, ur. 9 lipca 1859 roku w Ostrzycach, zmarła w Smolnie 26 października 1934 roku.

- Johann Georg Loechel, ur. 23 lutego 1817 roku, zm. 26 grudnia 1900 roku, ojciec Augusta.

- Anna Maria Melcher, ur. 8 sierpnia 1824 roku, zm. 25 marca 1881 roku, matka Augusta.

- Wilhelm Loechel, brat Augusta.

- Karl Robert Loechel, ur. 05 września 1887 roku, zmarł 31 maja 1950 roku w Torgau, syn Augusta

- Caroline Loechel, ur. 4 maja 1881 roku, zm. ?, córka Augusta

- Herrmann Loechel, ur. 24 września 1882 roku, zm. 14 lipca 1965 roku, syn Augusta

- Wilhelm Loechel, ur. 24 lipca 1885 roku, zm. 24 lutego 1975 rr. w Berlinie

- Anne Loechel, ur. 8 kwietnia 1893 roku, zm. 22 kwietnia 1956 roku, córka Augusta

- Berta Loechel, . 25 października 1899 roku, zm. 2 października 1943 roku, córka Augusta

- Georg Loechel, ur. 16 marca 1763 roku, zm. 20 sierpnia 1820 roku, wziął ślub z Anne Marie Gruß w wieku 22 lat dnia 15 listopada 1785 roku, był z zawodu rolnikiem i woźnym sądowym

- Karl August Loechel, ur. 15 kwietnia 1894 roku w Smolnie, zm. 11 października 1948 roku w Torgau

- Samuel Loechel, syn Georga Loechela

- Eva Loechel, ur. 1735, zm. 20 grudnia 1803 roku, zona Samuela

- Johann Martin Loechel, ur. 30 października 1787 roku, zmarł 17 kwietnia 1868 roku, syn Johanna i Evy

- Rosina Müller, ur. 24 września 1793 roku w Jaromierzu, zm. 6 stycznia 1855 roku w Smolnie, zona Johanna Loechela

- Johann Samuel Melcher, ur. 13 lipca 1793 roku, zm. 25 maja 1866 ropku, rolnik

- Marie Elisabeth Quaschning, zm. 20 września 1827 roku, brała ślub 26 grudnia 1823 roku w Smolnie

- Christoph Quaschning, ojciec Marie

- Paul Gruß, ur. 1608 r., zm. 29 czerwca 1686 roku w Smolnie

- Georg Gruß, syn Paula

- Eva Marschalke, zona Georga

- Johann Gruß, ur. 3 lipca 1738 roku w Smolnie, ich syn

- Rosina Laube, ur. 17 stycznia 1744 roku, zm. 19 lutego 1785 roku, żona Johanna

- Anne Gruß, ur. 20 maja 1765 roku, zm. 4 listopada 1830 roku, ich córka

- Michael Laube, ojciec Rosiny

- Anna Laube z domu Lehmann, matka Rosiny

- Michael Kasperke, zm. 30 marca1700 roku

- Matthes Kasperke, ur. 13 lutego 1710 roku, zm. 7 lutego 1780 roku

- Hedwig Kasperke, ur. 1719, zm. 8 listopada 1785 roku, jego żona

- Gottfried Albrecht, ur. 1710, zm. 20 czerwca 1781 roku

- Dorothea Louise Russack, ur. 1719, zm. 21 sierpnia 1759 roku, jego żona

- Samuel Melcher, ur. 11 lipca 1766 roku, zm. 23 kwietnia 1833 roku

- Anna Rosina Rau, zm. 18 grudnia 1827 roku, jego żona

- Reschke, ur. 1620, zm. 1680

- Henetzke, ur. 1605, zm. 1670

- Pauline Dimke z domu Senft, ur. 21 marca 1863 roku w Smolnie, zmarła w 1931 roku w Świebodzinie

- Johanne Louise Burchert, ur. 23 października 1860 roku w Smolnie, zmarła 24 listopada 1919 roku w Kruszynie

- August Dimke, ur. 21 marca 1863 roku, zm. w 1931 roku

- Eleonore Fengler, ur. 29 września 1845 roku, zm. 29 marca 1933 roku w Smolnie

- Albert Max Roehr, ur. 1828, zm. 1901

I jeszcze kilka innych ciekawostek:

August Parnitzky prowadził piekarnię do 1945 roku, później przejął ja po wojnie pan Pigłas.

Stein mieszkał w domu p. Rymaszewskich, przed wojną miał sklep kolonialny

Voigt mieszkał w obecnym domu p. Dominiak

Hähn mieszkał w ob. p. M. Lewandowskiej

 Frida Voigt zmarła w latach 30- tych na dyfteryt, pochowana na miejscowym cmentarzu

Dimke mieszkał w ob. domu p. Daleckich

Seider zmarł w 1931 roku, pochowany na miejscowym cmentarzu

W dużym grobowcu rodzinnym na prawo od wejścia na cmentarz pochowani byli: Maschewski, Roesner, Loechel.

Na placu przykościelnym znajduje się grobowiec rodziny von Einem. Nie jest to jednak prawdziwa lokalizacja tego grobu, gdyż potomkowie tej rodziny, którzy tu przyjechali w latach 70- tych, nie mogli ustalić który ze zniszczonych już wtedy grobów był grobem ich rodziny. Wobec tego umiejscowili ten grób w tym miejscu, w którym jest obecnie.

 

 

 


oceń
2
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Dawni mieszkańcy Smolna.

niedziela, 27 października 2013 15:13

 

Wykaz mieszkańców Groß Schmöllen wg planu miejscowości dostarczonego mi jakiś czas temu przez pana Johannesa von Baath. Lokalizacja poszczególnych budynków wraz z nazwiskami poprzednich i obecnych właścicieli opracowana już przeze mnie.

 

Budynki wokół posesji pana Oczujdy- Rachner, Nitschke, Eichler. Za szosą mieszkał snycerz Kaserne.

W majątku mieszkała rodzina rotmistrza Ernsta von Einem.

Budynki znajdujące się na końcu majątku naprzeciw posesji p. Bielewiczów: Schade, Gramsch, Dichfeld.

Na posesji Bielewiczów- Rehatzke, Dichfeld i Kossacke.

Koło hydroforni mieszkał Kaspercke. Dalej od domu Leszczyńskich- kowal Hoffmann, w domu p. Obacz- K. Sommer, Ferdinand Kupke ( dawny dom p. Wenne), B.Löchel ( dom p. Król), E. Mattner ( p. Stachowska), Pickollick ( p. Grzeszkowiak), Holkerei, na końcu ulicy mieścił się posterunek policji ( dom p. Kwiatkowskich).

W obecnym domu p. Jurczak- T. Schischak.

Od p. Pociejowskich w stronę p. Świstuń kolejno- Mierus, Groß, F. Schulz, Franzosen ( tu mam problem, zapis ten może oznaczać jakiegoś osadnika francuskiego), Forbach, Groß, H. Löchel, Weidrus, Hahn, Fleisch, Gähle, Schulz.

Przy remizie- Gellert ( dom p. Zakrzewskich), Kernchen, Nagel ( p. Burdziej). Nagel miał gospodę.

Domy od p. Konopackich w stronę kościoła kolejno- Swade, Schulz, E.Spieß, Groß, Schulz, Röhr, E. Martchiske, R. Löchel, H. Strauchmann, F. Martchiske, Gähle, Löchel ( budynek poczty, obecny dom p. Franczuk, poprzednio p. Depa).

Od stacji kolejowej- Müller ( duży budynek prac. kolei), od zakrętu w stronę remizy- Kühn, Swade, Parnitzke ( piekarz, dom p. Pigłasów), Schulz, Kurzmann, Katzorke, Gutsche, Stenzel ( dom p. Trela), Hirte, Schobergroß, Kaliske, Gruß, Adam Löchel,Marzahn, Burchardt, Struse, Erdmann, Löchel.

Od p. Śrutwa- Bruse, Quaschling, Kurzmann, Wunder...( końcówka nieczytelna), Gutsche, K. Schulz, F. Stein ( p. Konopacki), Kühn, Pietsch ( p. Zambrzycka), Gramsch, Schmiedel, Otto, krawiec Schulz, W. Fimmel, R. Lobstein.

Od p. Konopków- Gramsch, Andriske ( p. Mościcki), Karl Güttner, Karl Kaliske,Otto Förster ( p. Goral), Ernst Waith, R. Rau, kowal Fengler.

Od p. Ratajczak ( d. Szczygielski) w stronę kościoła- K. Rau, Schudebom, Paschirbe, Kuppergroß, Tobe, Martchiske, W. Kaliske, E. Pieter, Paschirbe, Friedrich Roode, Robert Hoffmann, Carl Zerback, Gellert, Nergert, szkoła ( naprzeciw kościoła).

Dom p. W. Tomczaka- szewc H. Gramsch, kołodziej i stolarz Nagel ( dom p. Stasików), dalej Selling, Hahn, Linke ( zabudowania p. Golla i Krzaczkowskich), kupiec Baum ( p. Pławska), P. Laubstein. W miejscu obecnych bloków mieszkalnych- Schuster, Güttner.

Od p. Kubejko w stronę kościoła- Stolpe, K. Mader, H. Pieter, Zochgroß, H. Martchiske, Ferdinand Stein, ogrodnik Müller ( zabudowania p. Leszczyńskiej i p. Wenne), plebania.

Przy moście Waldimar Schulz, właściciel restauracji z salą.

 

Oprócz tego wykazu przedstawiam listę zawodów, profesji, usług i stanowisk w dawnym Smolnie Wielkim.

 

Bächer ( nie wiem jaki to zawód?)

cieśla, rybak, kupiec, masarz, restaurator, kowal, ogrodnik, stolarz, murarz, szewc, rzeźnik, urzędnik gminny, policjant,

poczta, stacja kolejowa, straż pożarna, kościół, cmentarz, szkoła 8- klasowa, filia Reiffeisenbank, ogródek dziecięcy, pielęgniarka, proboszcz, dwóch nauczycieli, sołtys, właściciel majątku z pałacem, gorzelnia, robotnicy rolni.

 

I jeszcze na koniec coś o Smolnie Małym.

Był tam młynarz, prócz tego było kilka owczarni, firma budowlana. Wśród nazwisk spotkałem takie jak: Blankenhagen ( krewny właściciela browaru w Unruhstadt, czyli w Kargowej), Albrecht, Dolling ( nagrobek z tym nazwiskiem znajduje się na cmentarzu ewangelickim w Chwalimiu), Lowenstein.

 


oceń
2
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Niemieccy goście.

sobota, 26 października 2013 23:01

W czwartek 24 października naszą miejscowość, ale przede wszystkim naszą nekropolię, odwiedziła rodzina Stein aż z okolic Stuttgartu. Przez zupełny przypadek miałem przyjemność pełnić rolę kogoś w rodzaju przewodnika po naszym cmentarzu.

Państwo Stein przyjechali szukać ślady swych przodków. Przed wojną mieszkał u nas ich przodek- Friedrich Stein, który mieszkał wtedy w obecnym domu państwa Pierożków. Pan Stein opowiedział mi wiele ciekawych rzeczy na temat dawnych mieszkańców Smolna, pamięta sporo nazwisk. Znalazł nawet grób swojego przodka, a raczej to, co po nim pozostało. Wiem, że to smutne, ale czas zrobił swoje... Goście z Niemiec obejrzeli to, co jeszcze pozostało z ich cmentarza. Obiecali podtrzymanie kontaktów z nami i ponowną wizytę.

IMGP4993.JPG


oceń
1
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Wspomnienie o Pani Marii Kownackiej.

środa, 16 października 2013 23:13

W dniu dzisiejszym odbył się pogrzeb ś.p. Marii Kownackiej- mieszkanki Smolna Wielkiego, jednej z pionierek- osadników naszej miejscowości. Odeszła ważna dla mnie osoba. To ona udzielała mi wywiadu w 2007 roku, gdy zbierałem materiały do opracowania o wspomnieniach pierwszych osadników. Jaka szkoda... To już kolejna osoba z grona moich rozmówców, która odeszła do Pana. Niech odpoczywa w pokoju!

Maria Kownacka.jpg

 

Poniżej publikuję wspomnienia Pani Marii i jej męża- Ignacego :

 

" Wspomnienia państwa Kownackich.

 

Pan Ignacy Kownacki urodził się w 1916 roku w Wilnie, później przeprowadził się do wsi Debesie w gminie Polany w powiecie oszmiańskim, na terenie obecnej Litwy. Ojcem pana Ignacego był Szczepan Kownacki urodzony w 1887 roku, a matką Stanisława z domu Wiśniewska. Brat pana Ignacego- Wacław, urodził się w 1915 roku. Miał też dwie siostry- Nastazję i Janinę.

W marcu 1939 roku, pan Ignacy dostał powołanie do wojska. Jednak służył w wojsku zaledwie 9 miesięcy, gdyż wybuchła wojna. . W grudniu 1939 roku. Niemcy dotarli do Wilna. Pan Kownacki był świadkiem agresji Rosji na Litwę we wrześniu 1939 roku. Pamięta, że dowództwo nie miało rozkazów, aby stawiać opór wojskom sowieckim, co jak się potem okazało, było katastrofalne w skutkach. Był świadkiem aresztowania polskich oficerów i wywożenia ich do obozu jenieckiego w Ostaszkowie. Wtedy jeszcze nikt nie podejrzewał, że zginą oni w Katyniu. Wiedział jednak o wywożonych Polakach na Sybir. Pan Ignacy jako żołnierz miał być wywieziony do jednego z obozów jenieckich. Wykorzystał jednak to, że był drobnej budowy i niskiego wzrostu i udało mu się wykorzystać zamieszanie przy załadunku żołnierzy na wagony. Zdołał uciec z transportu. Doszedł na piechotę spod Ukrainy aż do rodzinnego domu. Od tamtej pory ukrywał się przez półtora roku. W tym czasie Niemcy napadli na Rosję, tj. w czerwcu 1941 roku.

Z rodziny pana Kownackiego, wywieziony był na zsyłkę w głąb Rosji jego kuzyn- Władysław Lisowski i drugi jego krewniak-Władysław Czarnosiewicz, który przez 4 lata przebywał w łagrze sowieckim. Pan Ignacy był kilkakrotnie aresztowany przez Rosjan, ale głównie dzięki wrodzonemu sprytowi, zawsze udawało mu się jakoś wywinąć przed zabraniem go na zsyłkę, lub przed wstąpieniem do Armii Czerwonej. Pan Ignacy przypomniał sobie, że jego brat- Wacław walczył w partyzantce AK pod Wilnem, prawdopodobnie w oddziale „Juranda”.

 

Pani Kownacka urodziła się w 1924 roku w Debesiach (Debiesiach) w pow. Oszmiana. Jej ojcem był Paweł, a mama Anna pochodziła ze szlacheckiej rodziny Zienkiewiczów. Miała siostrę i trzech braci. Wzięła ślub z panem Ignacym w 1941 roku.

Państwo Kownaccy wyjechali na zachód w sierpniu 1945 roku. Jechali m.in. przez Piłę i Choszczno. Potem ich skład cofnięto do Poznania. Z Poznania pojechali aż do Gubina, a stamtąd trafili już do Smolna. Przyjechali tu jako repatrianci, mieli więc prawo do zabrania ze sobą koni, bydła, inwentarza drobnego, niektórych maszyn i sprzętu rolniczego. Wg nich pierwszymi wtedy osadnikami w Smolnie byli Wiśniewscy, Ławrynowiczowie, Konopkowie, Stelmachowie.

Dużo sowieckich żołnierzy mieszkało na osiedlu koło stacji kolejowej. Przebywali tam prawie do zimy. Państwo Kownaccy potwierdzili też, że po wojnie za stacją był tartak. Był podobno spalony, a później doszczętnie go rozebrano. Prawdopodobnie podczas wojny produkowano w nim stemple do umacniania okopów. Z tyłu za wsią w kierunku na Chwalim był nieduży dom wraz z zabudowaniami gospodarczymi. Został prawdopodobnie rozebrany zaraz po wojnie. Jesienią 1945 roku pozostały po nim jedynie fragmenty murów. W okolicach tego domu znajdowała się wtedy poniemiecka przepompownia, której resztki zostały do dzisiaj. Państwo Kownaccy potwierdzili też, że obok domu pana Zająca (nieżyjącego już niestety) pochowano potajemnie młodego chłopaka, który pracował w Smolnie jako parobek (pochodził podobno z Żodynia). Chłopak ten wg ich opinii, został zamordowany przez Niemców i dosłownie zakopany obok wspomnianego domu. Z kolei na cmentarzu znajdują się dwie mogiły- matki i jej dziecka (oddalone od reszty cmentarza), którzy na podstawie opowiadań innych ludzi, zostali zamordowani w trakcie ucieczki, ale przez kogo nie wiadomo.

 

W Smolnie znajdowały się takie domy, w których prawdopodobnie Rosjanie spalili

kilka niemieckich rodzin. Z tego też powodu niektóre polskie rodziny nie chciały w takich domach się osiedlać, np. rodzina Wójcików po odkryciu spalonych zwłok w domu, gdzie mieli zamieszkać, postanowiła przeprowadzić się do całkiem innej okolicy.

Państwo Kownaccy nie są całkowicie pewni, kto był pierwszym sołtysem w Smolnie. Uważają, że był to prawdopodobnie Jan Stróżyński, po nim sołtysem miał być pan Fafuła, potem Berezowski i inni.

Pamiętają, że za obecnym domem pani Golli, znajdował się mały gliniany domek, który stał tu jeszcze po wojnie, ale tak jak większość takich domków stojących na uboczu i niezamieszkanych, został rozebrany. Państwo Kownaccy potwierdzili, że w obecnym domu pani Jancelewicz znajdowała się kuźnia, gdzie kowalem był pan Antoni Barczewski.

Na stacji kolejowej pierwszym zawiadowcą wg państwa Kownackich, był pan Kupriańczyk, ojciec pana Romana Kupriańczyka, przy torach przez długi czas pracował pan Maćkowski.

Pani Kownacka przypomniała sobie na koniec naszej rozmowy, że Niemcy, którzy tu przebywali jeszcze przez jakiś czas, pokazali im, gdzie mają pole z ziemniakami. Pojechali razem z nimi na pole pod Starym Kramskiem i pomagali im nawet je wykopywać i zbierać.

Niestety, w trakcie pisania tego materiału okazało się, ze pan Ignacy zmarł niespodziewanie w sierpniu 2007 roku. To wielka strata dla naszej społeczności."

 

 

 


oceń
3
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Nasz kościół przed laty.

niedziela, 04 sierpnia 2013 23:26

Nie każdy z naszych mieszkańców i gości również,  wiedział o tym, że nasza świątynia przed laty miała zgoła inny wygląd! Oto  fotografie przedstawiające nasz kościół. Zwróćmy uwagę szczególnie na wnętrze kościoła. Był to typowo ewangelicki układ architektoniczny, dzisiaj został po nim jedynie fragment chóru. Szkoda. Podobno boczne części chóru rozebrano zaraz po wojnie ze względów bezpieczeństwa...

 

IMGP4887.JPG

 

IMGP4889.JPG


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Goście z Australii.

niedziela, 04 sierpnia 2013 23:16


Dnia 26 lipca odwiedzili nas goście aż...z Australii. To potomkowie dawnych mieszkańców Smolna Wielkiego- Martina Birka i Anny Marii z domu Wilksch- państwo Helen i Neville Knight. Do tej wizyty doszło dzięki ogromnemu zaangażowaniu wielu osób, m. in. pani Anitty Maksymowicz z Muzeum Ziemi Lubuskiej, pani Anny Palickiej- przewodnika i jednocześnie tłumacza z Sulechowa, kolegów ze straży pożarnej w Smolnie Wielkim z naszym prezesem Józefem Gąsiorowskim i moją skromną osobą na czele. Nie chciałbym tu nikogo pominąć, ale ta wizyta była sporym wyzwaniem organizacyjnym dla nas wszystkich i ...chyba się udała.
Nasi goście zostali przyjęci w świetlicy naszej remizy, gdzie zorganizowaliśmy im skromne przyjęcie w miarę naszych niedużych możliwości .
Nasi goście byli oczarowani przyjęciem i gościnnością z jaką się spotkali, a także tym, co im zaoferowaliśmy. Na początku wizyty nasi goście obejrzeli prezentację na temat historii Smolna Wielkiego, którą przygotowałem osobiście. Mieli okazję zapoznać się z historią Smolna od czasów prehistorycznych do dziś. Sporo rozmawialiśmy na temat możliwości poszukiwania ich dalszych przodków.
Należy wspomnieć, że przodkowie naszych gości- Martin Birk i Anna Maria z domu Wilksch ( mieszkańcy dawnego Gross Schmoellen) w lipcu 1855 roku wyjechali stąd na emigrację do Australii i tam już pozostali.
Po prezentacji udaliśmy się z naszymi gośćmi na spacer i poznawanie przez nich naszej miejscowości. Odwiedzili nasz cmentarz, gdzie są jeszcze nieliczne nagrobki, niektóre jeszcze XIX- wieczne. Później nasi goście zwiedzili nasz kościół ( byli nim bardzo zafascynowani) i kilka miejsc wartych obejrzenia. Na koniec wróciliśmy do remizy na ostatnie rozmowy. W ich trakcie nasz radny, a jednocześnie prezes naszej OSP wręczył naszym gościom kilka prezentów od naszej gminy, m. in. foldery, widokówki i ciekawe materiały promocyjne. Ode mnie otrzymali sporo zdjęć a także przedwojenny plan Smolna wraz z wykazem dawnych mieszkańców.
Nasi goście byli wyraźnie wzruszeni i zadowoleni z przebiegu całej wizyty. Ciężko było im odjeżdżać, ale niestety...musieli. Pożegnaliśmy się bardzo serdecznie i obiecali nam...ponowną wizytę! Trzymamy ich za słowo!
Ta wizyta nie doszłaby do skutku gdyby nie determinacja wielu osób. Zależało nam, aby ta wizyta była początkiem nawiązania kontaktów z potomkami byłych mieszkańców. Mamy obietnicę dalszych kontaktów i żywimy nadzieję, że za jakiś czas znów będziemy gościć następnych potomków emigrantów z drugiego końca świata...

 

 

 

DSCN5941.JPG

DSCN5940.JPG

DSCN5936.JPG

DSCN5935.JPG

DSCN5933.JPG

DSCN5975.JPG

DSCN5969.JPG

DSCN5962.JPG

DSCN5960.JPG

DSCN5958.JPG

DSCN6031.JPG

DSCN6029.JPG

DSCN5950.JPG

 

 


oceń
2
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Nieznany list.

niedziela, 30 czerwca 2013 22:13

Jeden z mieszkańców Smolna przekazał mi znaleziony gdzieś list z września 1945 roku! Z treści listu zrozumiałem, że pisze w nim siostra Hala ( Halina?) do swego brata Kazimierza, przebywającego w wojsku.

List publikuję poniżej. Pozwoliłem też sobie przepisać treść tego listu ( na tyle, na ile mogłem go odczytać).

skanowanie0008.jpg

 

 

 

skanowanie0009.jpg

skanowanie0010.jpg

 

Kraków 19.09.1945

 

 

 

Drogi Kazienku !

 

Wczoraj otrzymałam list od Ciebie, bardzo się nim ucieszyłam, jak zwykle człowiek cieszy się wiadomością od kogoś swojego będąc między obcymi. Ty to wiesz i rozumiesz, bo tez jesteś między obcymi ludźmi, choć to właściwie swoi, ale nie tacy bliscy sercu, a my ze wschodu jesteśmy bardzo uczuciowi i we wszystko wkładamy dużo serca, no i w zamian chcielibyśmy też dużo serca od ludzi, a tu ludzie zimni, wyrachowani i materialiści.

Pierwszy Twój list, który przyszedł 17 września posłałam Haneczce, na pewno się nim ucieszy, bo pisałyśmy do Ciebie, tz. Haneczka, Józio i Ja nie mogliśmy doczekać się od Ciebie odpowiedzi. Toteż jeszcze większą radość zrobiły Twoje listy. Ale tu jakoś pchamy biedę naprzód jak możemy, pomagamy sobie wzajemnie z Haneczką, a teraz z Józiem.

Haneczka uczy 14 km od Krakowa, chodzę do niej w każdą sobotę po urzędowaniu, a wracam w poniedziałek rano, względnie do dnia, tak aby na 8 być w biurze, oprócz tego przez tydzień podajemy sobie co tylko trzeba przez kobiety.................................codziennie z mlekiem ….................................jak przeszłą każdemu kto …...................................może, nie umie i nie ma …..................................tym bardziej, że jak wiesz z dwoma..........................z Mariampola tak zna................................... Teraz najgorzej że wydarte ….......................obuwie, a o kupieniu 1 pary ….............................sie musi, to się tak chodzi. …................................Józio do nas przyjechał ….................................

Teraz jest tu pod opieką w Zakładzie Księży Salezjanów i tam chodzi do gimnazjum rolniczego. Jest to 10 km od Krakowa, ale w przeciwną stronę jak Haneczka, jest mu nieźle i zadowolony jest, że się uczy. Dziwisz się jak on nas odnalazł, a przecież my z nim i Mańkiem korespondowały aż do stycznia br., znał nasz adres i wprost do nas walił. Tylko myślał, że zabierze nas ze sobą i razem pojedziemy do domu, nie wiedział biedak, że do domu niestety nie puszczają. Nie mógł się z tym pogodzić że jeszcze nie zobaczy rodziców aż płakał, no ale dobrze, że w końcu miał nas choć tutaj, bo nie miałby nawet dachu nad głową po powrocie z Niemiec.

O Mańku nic nie wiemy, Józio korespondował z nim do końca wojny, a potem ten teren gdzie był Mańku, jest okupowany przez Anglików i nic się o nim dowiedzieć nie możemy.

Dużo, dużo jeszcze byłoby do pisania, ale wiele rzeczy ucieka z głowy jak się pisze list, mam nadzieję, że dostaniesz urlop i przyjedziesz do nas choć na parę dni, to sobie pogadamy i opowiadaniom nie będzie końca. Szkoda, że Wisia nie dała Wam od razu adresu mojej ciotki, bylibyśmy już dawno ze sobą korespondowali, bo myśmy w maju w zeszłym roku ( 1944, dop. mój) zajechały do niej, potem przez nią dostała Haneczka posadę i w lipcu wyjechałyśmy na wieś, razem gdzie byłyśmy do teraz, bo ja pracuję w dyrekcji kolei dopiero od 15 lipca, a tak żyłyśmy na wsi razem jakoś nie najgorzej. Tylko Haneczka martwiła się wiecznie i zapłakiwała za Wami wszystkimi i nieraz po prostu mało człowiek nie zwariował z tego co ludzie opowiadali co tam na wschodzie się dzieje, a tu człowiek żadnej a żadnej wiadomości z domu nie miał. Ty też kochany masz bardzo niebezpieczną służbę, uważaj bardzo na siebie i módl się a my też będziemy się modlić, żeby Bóg Cię obronił od wypadku.

Całujemy Cie mocno

Hala

 

Przyjedź koniecznie na urlop do nas. Tu pisali w gazetach, że będą zwalniać z wojska żołnierzy urodzonych w 1920 roku, tych którzy odsłużyli co najmniej 1 rok, więc Ciebie właściwie powinni zwolnić. Nic tam o tem u Was nie mówią? Jakbyś miał jaką wiadomość od rodziców to zaraz nam napisz. Całujemy Cię mocno

Hala

Gdybys przyjechał to zgłoś się do mnie na Łobzowską 23 m 1 albo od 8 do 4 po południu plac Matejki 8, IV pietro, Dział Statystyczny,a potem razem pójdziemy do Hanusi.

 


oceń
6
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 września 2016

blog odwiedziło już...:  135 318  

O moim bloogu

Blog o mojej miejscowości- Smolno Wielkie (gm. Kargowa), który jest kontynuacją bloga, który miałem na Onet.pl powiększony o informacje o sąsiednich wsiach...

Polecam wszystki...

więcej...

Blog o mojej miejscowości- Smolno Wielkie (gm. Kargowa), który jest kontynuacją bloga, który miałem na Onet.pl powiększony o informacje o sąsiednich wsiach...

Polecam wszystkim moją nową stronę- kompendium dziedzin i zainteresowań, które pochłaniają mnie w ostatnim czasie- www.kalejdoskop.ucoz.pl

Naturalnie, prosiłbym Was o pierwsze wrażenia i opinie.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Kalendarium

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Statystyki

Odwiedziny: 135318
Wpisy
  • liczba: 148
  • komentarze: 221
Galerie
  • liczba zdjęć: 356
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2591 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl